Perzowa Góra i kaplica Świętej Rozalii
Dawno temu, na wzgórzu za wsią pasł krowy stary pastuch Perz. Mgły snuły się leniwie, otulając zbocze. Jakiś nieprzyjemny dreszcz przebiegł chłopu wzdłuż kręgosłupa, nie zdążył jednak otulić się kapotą, gdy nagle – niejako znikąd – wyłoniła się postać w białych szatach. Zbliżyła się do niego i podając mu duży, stary klucz i rzekła:
Nie bój się. Chociaż wydarzą się tu rzeczy przerażające, zostań na miejscu do końca, trzymaj ten klucz i czekaj. Staniesz się przełożonym klasztoru, który tutaj powstanie. Tym kluczem otworzysz drzwi, gdy nadejdzie czas.
W tej samej chwili rozległy się ogłuszające grzmoty. Skały zaczęły pękać z hukiem, spadając po zboczach, a wśród nich zaroiło się od gadów. Perz patrzył z niedowierzaniem, jak spod ziemi wyrastają mury nieznanej budowli. Przerażone bydło uciekło w stronę wsi, a za nim, niemal nieprzytomny ze strachu, biegł pastuch, upuszczając klucz.
Nagle wszystko ucichło, postać zniknęła, góra znieruchomiała. Po kamiennych murach pozostały tylko ślady, które do dziś można dostrzec w grocie.
Tak powstanie groty, w której znajduje się kapliczka poświęcona Świętej Rozalii, tłumaczy legenda.
Czy ta szczelina powstała na skutek działań sił nadprzyrodzonych, czy też na skutek pionowego pęknięcia tektonicznego – nie rozstrzygniemy. Jedno jest pewne – kapliczka jest dziełem ludzkich rąk, ponoć sam król Kazimierz Wielki kazał umieścić tam obraz świętej Rozalii, aby ta chroniła od zarazy okoliczną ludność. Faktem jest, że w czasie wielkich epidemii w XIX wieku na Perzową Górę podążały liczne pielgrzymki. Niektórzy na szczyt wchodzili na kolanach.
Perzowa Góra i kapliczka dawały schronienie powstańcom i partyzantom, do dziś zachowały się tu ślady po okopach, które podczas pierwszej wojny światowej służyły żołnierzom rosyjskim do obrony przed atakującymi od zachodu Austriakami. Przed laty wydobywano tu też kamień budowlany.
Obecnie Perzowa Góra jest rezerwatem przyrody. Wznosi się na wysokość 395 metrów, a w cieniu rosnących potężnych buków, grabów, dębów, jaworów, a także jodeł i sosen, kryją się ogromne bloki czerwonego piaskowca. Znajdziemy tu także wychodnie szarych piaskowców kwarcytowych.
MAPA DOJAZDU