Dąb Bartek
Król Puszczy Świętokrzyskiej, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i najstarszych drzew w kraju. Trzyma się dzielnie, chociaż problemów ze zdrowiem nie brakuje – pod wspaniałą opieką nadleśnictwa ma przed sobą jeszcze długie lata.
W 1934 roku został uznany najokazalszym drzewem w Polsce, w 1952 roku objęto go ochroną, do dziś robi wrażenie i budzi zachwyt każdego, kto staje w cieniu jego majestatu.
Ile ma konarów, tyle zapewne jest legend z nim związanych. Opowiada się o Bolesławie Krzywoustym, który w cieniu Bartka miał wypoczywać po udanych łowach; król Kazimierz Wielki pod koroną drzewa sądy chłopskie miał sprawować, a Władysław Jagiełło łapał tu oddech w drodze na Grunwald.
Podobno zwycięzca starcia pod Wiedniem – król Jan III Sobieski – w pniu drzewa skrył beczułkę wina, rusznicę i szablę.
My przychylamy się do jeszcze innej legendy.. Według tej historii Dąb Bartek ma tysiąc lat i wyrósł z żołędzia danego Mieszkowi przez Anioła Stróża Państwa Polskiego. Anioł miał rzec naszemu władcy, że z żołędzia wyrośnie drzewo, które będzie odbiciem kondycji państwa. Każdy dobry uczynek Polaków będzie Bartka wzmacniał, a każdy zły – osłabiał. Gdy padnie drzewo – padnie również kraj.
Tyle legenda, bo dendrolodzy dają naszemu staruszkowi ledwie ponad 700 lat. Nie będziemy się sprzeczać, chociaż swoje wiemy – na pewno jednak warto zwrócić uwagę na jego imponujące rozmiary – drzewo ma 28,5 metra wysokości, obwód pnia na wysokości 1,30 m wynosi 9,85 m, a przy ziemi 13,4 m. Rozpiętość korony to 20 m na 40 m, zaś pierśnica to 3,14 m.
Dąb Bartek rośnie na terenie Nadleśnictwa Zagnańsk, w leśnictwie Bartków na skarpie rzeki Bobrzy. Tuż obok niego – bliżej kapliczki św. Huberta – patrona myśliwych – rośnie Bartuś, potomek Bartka został posadzony w 1966 r. z inicjatywy miejscowych leśników z okazji Tysiąclecia Państwa Polskiego.
Warto zwrócić uwagę także na aleję 100 – 200 letnich drzew takich gatunków jak klony, lipy, jesiony i modrzewie.
Nie ma nasz Bartek łatwego życia – w 1906 roku liznęły go płomienie ognia, który przeniósł się z pobliskich zabudowań. Skończyło się to martwicą kory i miazgi, powstałą dziuplę wypełniono najpierw korą cementową, którą wymieniono na bardziej przyjazną i zabezpieczono ją korą z innych dębów.
W 1991 roku Bartka trafił piorun, pod nadwyrężone konary podłożono wówczas najpierw drewniane, potem metalowe podpory.
Na pniu drzewa wyeksponowane są dwa krucyfiksy.
Wokół ogrodzenia okalającego dąb znajduje się ścieżka, umożliwiająca oglądanie i fotografowanie drzewa z każdej strony, do czego serdecznie zachęcamy.
MAPA DOJAZDU