Kościół Świętego Mikołaja w Dębnie
Parafia w Dębnie – bliskość relikwii Drzewa Krzyża Świętego, historia i legenda, dramatyczna pacyfikacja i przepiękne krajobrazy.
…
Niech będzie błogosławiona pamięć Adelajdy Habdank urodziwej dziewicy córki dziedzica Dębna, która wróciła relikwie Krzyża Świętego na Łysą Górę za Bolesława Wstydliwego Króla Polskiego – taki napis można przeczytać na figurze stojącej na placu przy kościele Świętego Mikołaja w Dębnie.
Nieprzypadkowo. Legenda głosi, że podczas jednego z najazdów tatarskich w XIII wieku, zostały zrabowane relikwie Krzyża Świętego. Łup trafił w ręce chana, który chcąc sprawdzić „cudowność” kawałka drzewa oprawionego w złoto, bezskutecznie próbował zniszczyć go w płomieniach i zatopić w wodzie. Wzięta w niewolę przez zagon tatarski Adelajda, pani na Dębnie, ostrzegała go przed profanowaniem Świętego Drzewa, nakłaniając by skradzione relikwie wróciły na Łysą Górę.
Nie słuchał chan dziewczyny, dopiero gdy w obozie zaczęły szerzyć się choroby, zaniepokojony wyprawił cząstki Krzyża z powrotem. Misję zlecił pannie z Dębna i Tatarzynowi, którego była branką, złożyli oni relikwie w zagłębieniu skalnym, bowiem klasztor był spalony. Tatarzyn – z miłości do pięknej dziewczyny nie chciał wracać do obozu, przyjął chrzest i otrzymał szlachectwo – do herbu Habdank przypominającego literę „W” dodano krzyż i nazwano go Dębno.
Nieco inna wersja tej legendy odnosi się do czasów napadów litewskich, dokonywanych na świętokrzyską ziemię w 1370 r.
Obecna świątynia wzniesiona została w okresie międzywojennym, ale historia kościoła jest zdecydowanie starsza, istnienie parafii datuje się na wiek XIV. Pierwszy drewniany kościółek pod wezwaniem Świętego Mikołaja spłonął w 1762 roku, razem z częścią osady – wzniesiono więc nowy kościół. Miał tu stanąć w 1783 roku za przyczyną biskupa Kajetana Sołtyka. Ten kościół spłonął w 1927 roku, a na jego miejscu wystawiono już murowaną świątynię, oddaną parafianom w 1936 roku.
Świątynia zamknięta jest półokrągłą absydą, która od wewnątrz kryje prezbiterium. W środku kościoła znajduje się obraz patrona parafii – Świętego Mikołaja, w kruchcie zaś tablica upamiętniająca postać proboszcza tutejszej parafii – księdza Euzebiusza Pinakiewicza, opiekuna powstańców, który życie na zesłaniu oddał.
Wyjątkowa to była postać. Już w okresie przedpowstaniowym współpracował z ks. Izydorem Ciąglińskim z Bodzentyna i ks. Kacprem Kotkowskim z Ćmielowa, organizując patriotyczno – religijne manifestacje, m.in. na Świętym Krzyżu.
W historie Dębna i samego kościoła wpisują się dramatyczne wydarzenia okupacji hitlerowskiej, kiedy to Dębno i okoliczne wioski zostały spacyfikowane. Na cmentarzu przykościelnym w Dębnie spoczywają ci, których rozstrzelano w sąsiedztwie kościoła.
Za tymi zbrodniami stoi 62. Zmotoryzowany pluton z Chemnitz, który działał pod dowództwem Alberta Schustera. 29 czerwca 1943 roku Niemcy otoczyli wieś spędzając na plac kościelny wszystkich mieszkańców i na podstawie informacji przygotowanych przez szpiegów Franza Wittka, zwanego Diabłem Piątej Kolumny, Schuster z list konfidenckich odczytywał nazwiska skazanych na śmierć za współpracę z partyzantami. Z jedenastu wyczytanych i wytypowanych do rozstrzelania ocalał tylko jeden – Wacław Dziuba, który po latach, podczas procesu w Karl Marx Stadt, rozpoznał Alberta Schustera.
Świątynię otacza kamienny mur.
MAPA DOJAZDU